jump to navigation

2 tydzień – 2 rozdział wrzesień 17, 2008

Posted by Grzegorz in 24 tygodnie.
Tags: , , , , , , , ,
trackback

Kolejny tydzień pracy nad Systemem Uniwersalnego Klucza a dokładnie kolejny tydzień pracy nad sobą, nad własnym umysłem. Od czego zacząć? Od kilku przemyśleń dotyczących pracy poświęconej nad sobą w zeszłym tygodniu. Dwa światy. Człowiek który, otworzy oczy i zobaczy dwa światy, ten zewnętrzny i ważniejsze ten wewnętrzny, zacznie nabierać mocy, zacznie dostrzegać wielkie nieograniczone zdolności płynące z tego odkrycia. Kilka spostrzeżeń których doświadczyłem w związku z odkryciem dwóch światów opiszę w odrębnym rozdziale. A teraz do sedna. Drugi rozdział.

WIEDZA

W pierwszym tygodniu poznaliśmy dwa światy, w tym tygodniu poznajemy dwa umysły. Umysł świadomy ten który odbiera wszystkie zewnętrzne impulsy takie jak: dźwięk, obraz, smak, zapach, czyli krótko mówiąc nasze zmysły. Umysł świadomy, który potrafi przeanalizować nasze myśli, wyciągnąć wnioski i odrzucić negatywne myśli. Jak to Haanel nazwał; strażnik bramy. No i ten drugi umysł, umysł podświadomy. Bezbronny, ale wszechpotężny. To on, jest sprawcą tego co posiadamy i co nas otacza.

PRACA Z PODŚWIADOMOŚCIĄ

Charles F. Haanel zaleca popracować nad odrzucaniem negatywnych myśli. Trzeba przyznać, że przychodzi to z trudem, ale warto ćwiczyć.

PRACA ZE ŚWIADOMOŚCIĄ

Konieczność zbudowania świadomego podłoża, solidnego fundamentu. Bez solidnej podstawy niczego nie zbudujemy.

MOJE PRZEMYŚLENIA

Przypomniał mi się pewien fragment z Pisma Świętego dotyczący budowani. Jeśli zbudujesz na skale to masz pewność, że fundamenty wytrzymają i będzie nie do zniszczenia. A jeśli swoją budowlę postawisz na piachu to wystarczy mała zawieruch i wszystko rozsypie się w pył. Czytając SUK dochodzę do wniosku, że ludzie którzy pisali dawno, dawno temu Pismo Święte znali sekret i opisywali go własnymi słowami, tak jak go widzieli własnymi oczami.

CYTAT NA DZIŚ

„Myśl jest energią. Aktywna myśl jest aktywną energią. Skoncentrowana myśl jest skoncentrowaną energią. Myśl skoncentrowana na określonej potrzebie staje się mocą.”

Niech moc będzie z wami!

pierwsze wydanie The Master Key System jeszcze w wersji korespondencyjnej

*

<<<poprzedni rozdział<<< ***>>>następny rozdział>>>

Komentarze»

1. ANETA - marzec 6, 2009

Witam, dziś rozpoczynam drugi rozdział. Rozumiem podział umysłu i rozumiem podział na dwa światy. Co do ćwiczenia, piszesz Grzegorzu żeby wstrzymywać negatywne myśli, tu muszę sie pochwalić, idzie mi całkiem dobrze ;-) )), wymyśliłam sobie pogodna piosenkę na popularna nutę z jednej z dziecięcych baśni disneya i śpiewam ją sobie jak zaczynam czuć ze cos jest nie tak ;-) ).
Przeczytałam w SUK że w ćwiczeniu mamy wstrzymywać wszystkie myśli, nie tylko negatywne, czyli wyciszyć umysł choć na chwilę z natłoku wszystkiego. Hannel piszę ze zdaje sobie sprawę iż możliwe to jest jedynie przez chwilę, ale warto to opanować.Może ja coś źle zrozumiałam?
Pozdrawiam i dziekuję za wskazówki ;-)
Aneta

2. Grzegorz - marzec 6, 2009

Wszystko bardzo dobrze zrozumiałaś. Wstrzymywać myśli. Badania naukowe dowodzą że u człowieka w ciągu dnia pojawia się do 60000 różnych myśli. Tak nie pomyliłem się do 60000 !!! To teraz możesz sobie wyobrazić ile te nasze pozytywne myśli zajmują miejsca. Kilka procent ! Tak więc jeśli nauczymy sie pozbywać tych negatywnych to i tak zostaje jeszcze kupe mysli które krążą w naszej głowie bezwiednie. Haanel proponuje naukę pozbywania się tych pozostałych, aby te myśli na których nam zalerzy miały bardziej skoncentrowaną substancję. Muszę Ci powiedzieć, że ja w tym drugim tygodniu postanowiłem zminimalizować oglądanie TV. Efekt był niesamowity! Okazało się że telewizja jest potężnym medium które bezwiednie wpływa na nasze myśli. Sączy negatywy. Popatrz, że np. wieczorne wiadomości to jeden kłębek negatywnych wiadomości wypadki, kłutnie, morderstwa to wszystko dociera do naszej podswiadomości. Taki cichy przekaz, niszczacy nasze pozytywne myśli. Dzień w dzień. A teraz potrafię już oglądać wybiórczo. Ale do sedna. :) Haanel pisze, że cisza to lekarstwo dla naszego umysłu i to prawda. Jeśli odizolujemy wszystkie niepotrzebne myśli to będzie nam łatwiej koncentrować się na tych ważnych dla nas. Ja uzywam takiego poruwnania ze szklanką. Jeśli masz pustą szklankę to coś możesz do niej nalać. A co możesz nalać do pełnej szklanki? Tak samo jest z naszym umysłem.
Ps.
Cieszy mnie, że chcesz się dzielić swoimi spostrzeżeniami. Łatwiej jest iść w grupie, kiedy można sobie pogadać o ważnych rzeczach. Mam nadzieję, że przyłączą się do nas też inni. Na pewno będzie nam raźniej. A wiem, że jest nas już wielu bo codziennie odwiedza mojego bloga kilkadziesiąt osób w porywach do kilkuset. Trudno jest iść samemu pod wiatr. :) Razem będzie nam łatwiej.Zapraszam! Ups, teraz już raczej ZAPRASZAMY!!!

3. ANETA - marzec 6, 2009

CISZ, CISZA, BŁOGA CISZA….no własnie. Tylko jak i gdzie to osiagnąć? Ciszę mam tylko w pracy i właściwie tu medytuję oraz czytam i wizualizuje. Telewizji nie ogladam prawie wcale ;-) ) brak czasu, wolę polezeć z zamkniętymi oczami i “pomieszkać” w swoim wymarzonym domu. Takie chwilki nie zdarzają się często jako ze jestem samotna matką ;-) )) i dzieci ciągle coś odemnie chca ;-) .
Wydaje mi się ze potarfie dosyć skutecznie blokować umysł bo ćwiczę to od dziecka;-))) zawsze miałam swój świat marzeń i potarfiłam się do niego “przenosić” w każdej sytuacji.I to sie teraz przydaje. Zrobiłam tez tablice wizualizacyjne, patrze na mój dom i samochód w pracy i w domu, jak tylko sie obudzę.Niestety ćwiczenie z piórkiem z Sekretu niezbyt mi sie udało, ale wierzę że ono dotrze we właściwym czasie;-)) teraz jest moje w świecie wewnatrz ;-) ) wiara wiara przede wszystkim ;-) ))

4. Grzegorz - marzec 6, 2009

A no właśnie WIARA!!! Ja budowanie wiary zacząłem od siebie. Trzeba uwierzyć, że możesz wszystko. A bardzo szybko zobaczysz, że możesz wszystko. Całe życie ktoś nas tłamsi, że nic nie możemy lub nic nie umiemy. Najpierw szkoła gdzie ciągle ktoś ci ciągle chce udowodnić, że nic nie umiesz, potem praca i udowadnianie, że nie potrafisz. I jedna myśl mały człowieczek w wielkiej machinie. A jak jest naprawdę? Jesteś wielką machiną która potrafi wszystko. Nie ma rzeczy niemożliwych! To człowiek stawia sobie granice niemożności. Ja wiem, że mogę wszystko co tylko chcę. Jeśli czegoś bardzo pragnę to wiem, że już to mam. Nie ma rzeczy niemożliwych! Wiara czyni cuda! Nie stawiaj żadnych barier! Moc jest w nas! Naprawdę możesz wszystko. A jeśli chodzi o czas, to zamknij oczy i uwierz że masz go bardzo dużo więcej niż go potrzebujesz. A zobaczysz że znajdziesz go tyle że zaczniesz się pozytywnie nudzić.

5. ANETA - marzec 10, 2009

Witaj, czytam sobie trochę o podświadomości i zastanawiam się jak to w końcu jest.Jak powinnam z nia gadać ;-) Czy utrzymaywać mentalna pewność i przekonanie ze jestem bogata, mam wszystko itd czy tez raczej wydawać jej komendy w stylu – zdobyć bogactwo, zdobyć dom, prowadz mnie tam gdzie tak bardzo chcę być…itd na zasadzie zadań do wykonania. Cały czas czekam na jakiś znak, nie wiem, szansę? aby coś w swoim życiu zmienic. Nie mam kompletnie pomysłu na siebie,wiem gdzie chcę być, wiem jak ma wyglądać moje zycie, widzę efekt finalny…ale w naukowej metodzie przeczytałam-działaj. I chcę działać, teraz już natychmiast ;-) próbuje rozmów z podświadomością zeby zmusic ja do pracy, ale narazie oprócz pozytywnego myślenia nic się nie dzieje…. ;-) )) moze źle z nia gadam? Jak myślisz?

6. Grzegorz - marzec 10, 2009

W dalszych rozdziałach The Master Key System wyczytasz, że podświadomość posiada swoją bramę. Takie drzwi które ją zabezpieczają przed natłokiem naszych myśli. Do podświadomości docierają tylko myśli które są Twoim pragnieniem. Inaczej w pierwszej kolejności docierają twoje pragnienia, a pozostałe myśli sączą się powoli. Chyba że te myśli występują w dużej częstotliwości zaczynają nabierać mocy do przejścia w podświadomość. Dlatego moim zdaniem lepiej jest mieć pewność, że jesteś w posiadaniu tego czego pragniesz niż wydawanie rozkazów. Z mojego doświadczenia wynika, że podświadomość nie słucha naszych rozkazów. A dlaczego? Bo podświadomość to nie jest jakiś inny byt, podświadomość to jest nasze Ja. Jeśli jesteś w zgodzie ze swoim ja to te drzwi do niego są szeroko otwarte i wiele rzeczy i szybko do niej dociera. Pierwsza zasada! Czuj się dobrze, a podświadomość zacznie Cię słuchać. Jeśli w twoich myślach pojawiają się zaprzeczenia, wątpliwości to Twoje Ja nie chce Cię słuchać i zaczyna przymykać drzwi. Koncentrowanie się na tym czego pragniemy z czasem staje się pragnieniem i wtedy bezwiednie trafia to do podświadomości. Jeśli chodzi o działanie, to jeśli coś trafi do podświadomości to wtedy ona sama nam podsuwa rozwiązania najlepsze dla nas. I wtedy trzeba działać, jeśli nie wykorzystamy jakiejś podsuniętej okazji, to nie trzeba się załamywać. Podsunie nam na pewno kolejną. Być może nawet lepsze. Ważne aby być otwartym na nowe propozycje.

7. Ryszard - lipiec 25, 2009

Witam!
Co prawda po czasie, co do tych zamieszczonych wypowiedzi ale i tak się odniosę bo być może posłużą innym. Otóż generalnie z naszą podświadomością winniśmy współpracować; zgrać się z nią; działać w harmonii; a nie traktować jej – jak coś odrębnego, jak osobny byt; co prawda jest na naszych “usługach” i nie znając się na żartach spełni nasze każde “życzenie” czy też “rozkaz”; ale bardzie będzie wskazana – stanowcza łagodność. Stanowcze rozkazy powinniśmy stosować, co do nachodzących nas wszystkich destrukcyjnych myśli; by je wykluczyć i pozbyć się tych; bo w końcu my tu rządzimy.
Niech moc będzie z nami.
Pozdrawiam.

8. maja - wrzesień 21, 2009

To co się stało po lekturze 2. tygodnia to moje całkowite załamanie,napłynęły same czarne myśli,myśli w których na nic nie ma madziei.Dlaczego?

9. Grzegorz - wrzesień 21, 2009

Witaj
To nie jest wina drugiego rozdziału, problem leży gdzieś głębiej. Ale pamiętaj o jednym, rozwijasz te myśli o których najczęściej myślisz.

10. maja - październik 19, 2009

ja jestem po lekturze 2. rozdziału i tez próbowałam wygrać w lotto trójkę.pomimo pozytywnego myślenia nie udało się…Przecież włożyłam w to swoje pozytywne emocje-co sie stało nie wiem,ale nie zadziałało.