7 tydzień – 7 rozdział październik 23, 2008
Posted by Grzegorz in 24 tygodnie.Tags: 7 rozdział, 7 tydzień, marzenia, matryca, moc, nadzieja, podświadomość, prawo przyciągania, wizualizacja, świadomość
trackback

Rozdział siódmy przyniósł mi wiele ciekawych przemyśleń związanych z kluczem uniwersalnym, wiele niejasności się wyjaśniło, ale też powstało wiele nowych pytań. Myślę, że dla nas wszystkich rozdział ten przyniesie wiele zmian w życiu, jeśli uczciwie go przepracujemy.
WIEDZA
Człowiek czasami sobie nie zdaje sprawy, że całe życie tworzymy w swoim umyśle pragnienia, które wcześniej czy później są realizowane. Od czego zależy przekazanie naszych poleceń myślowych do realizacji? Od trzech kroków, które musimy uczynić. Po pierwsze musimy w swoim umyśle stworzyć matrycę, czyli nic innego jak mieć jakieś marzenie. Dlaczego nazywamy to matrycą? Bo te nasze marzenia, myśli muszą odcisnąć się w naszej podświadomości bardzo silnie i wyraźnie. Ale musimy też pamiętać, że wszystkie nasze myśli związane z naszą matrycą muszą być idealne. W trakcie pracy myślowej musimy skoncentrować się tylko i wyłącznie na ideałach, żadnych podróbek czy ustępstw na gorsze wykonanie. Przykład! Jeśli marzycie o wielkim pięknym domy to stwórzcie go w swojej wyobraźni. Duży, piękny z basenem i położony w pobliżu czystej rzeki i lasu, w którym jest wiele grzybów. Nie dopuszczajcie myśli, że was nie będzie stać na taki dom to w takim razie wymyślę sobie trochę mniejszy i bez basenu. Takie myśli tylko pokazują jak małą wiarę posiadacie w sobie i jak wielkie zwątpienie panuje w waszym umyśle. Ideały! Stać nas na wszystko! I tylko takie myśli należy pielęgnować i przetrzymywać w swoim umyśle. Kolejny krok to wizualizacja. Musimy zobaczyć oczami wyobraźni naszą matrycę, nasze marzenia. Codziennie starać się dostrzegać coraz więcej detali, coraz bardziej koncentrować myśli na naszej matryc. No i trzeci krok po ciężkiej pracy to już tylko czysta przyjemność – materializacja.
PRACA Z PODŚWIADOMOŚCIĄ
Wyobraź sobie przyjaciela! Prawdziwy przyjaciel wesprze Cię w trudnych chwilach, będzie przy tobie na dobre i na złe. Nie zwątpi w twoje ideały. Jeśli potrafisz wyobrazić sobie przyjaciela to znaczy, że masz poczucie że nie jesteś sam i że możesz wszystko.
PRACA ZE ŚWIADOMOŚCIĄ
Musimy koniecznie zmienić myślenie! Trzeba odrzuci wszystkie negatywne myśli związane ze światem zewnętrznym. Jest to bardzo trudne, ale bez tego nie osiągniemy niczego. Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli zostawimy choć strzępek negatywnych myśli to bardzo szybko przyjdzie zwątpienie, a to już totalna porażka. I nie dziw się wtedy, że klucz nie działa. On działa tylko Ty nie działasz. J
MOJE PRZEMYŚLENIA
Przeczytałem wiele książek poświęconych sekretowi, prawu przyciągania, tajemnicy pozytywnego myślenia i muszę przyznać, że we wszystkich można odnaleźć myśli Haanela. Powiem więcej jak zebrałem wszystkie do kupy to się okazało, że każdy z autorów wybierał sobie pewne elementy z poszczególnych rozdziałów The Master Key System i starał się je uwspółcześnić i marketingowo sprzedać. Ale wydaje mi się, że wszyscy oni czerpali wiedzę z jednego źródła. No właśnie z tego, o którym myślisz. J
CYTAT NA DZIŚ
„Twórz tylko ideał, nie zwracaj uwagi na zewnętrzne warunki, stwórz świat Wewnątrz pięknym i bogatym a świat Zewnątrz wyrazi i ukaże swoje warunki jakie masz wewnątrz. Zdasz sobie sprawę ze swojej mocy do tworzenia ideałów a te ideały ukażą się w świecie jako efekty.
Moc Nas ubogaca!
*
*
*
Witaj po świetach
) ja jak zwykle z pytaniami, tym razem natury technicznej
.W szóstym rozdziale ćwiczymy ze zdjęciem. W kluczu opisane jest zdjecie osoby, czy mozna ćwiczyć np ze zdjęciem swojego wymarzonego domu? Mam takie,gdzie jest on w całości i pare rzutów wnętrz, czy moge sobie po prostu tworzyć w myslach filmik, wiesz furtka, ścieżka z kamienia, dwa stopnie, staje przed drzwiami, wchodzę itd….oczywiście z masą szczegółow?
), ale przeczytałam w jednej ksiązce jakiś fragment, o kobiecie która wchodzac gdzieś w biegu natknęła sie na lustro i w pierwszym przebłysku uśmiechnęła się do odbicia, myśląc ze to ktoś miły, znajomy…rozpoznała w sobie przyjaciela….pierwszą myślą jaka przyszła mi do głowy było właśnie wyobrazenie sobie siebie, jako osoby ważnej,wspierającej siebie w drodze do osiągniecia celu… myślisz ze moze tak być?
I druga kwestia, ćwiczenie z rozdziału 7. Czy przyjacielem moge być ja sama? A raczej moje JA? po rozwodzie jak sie okazało nie mam przyjaciół
Pozdrawiam
Święta, święta i po świętach
. Jest mi bardzo miło, że jesteś po tych świętach. A jeśli chodzi o twoje pytania to moim zdaniem zostałbym przy sugestiach Haanela, czyli fotografia i przyjaciel. Dlaczego myślę, że warto zastosować się do propozycji autora? Teoretycznie już sama sobie odpowiedziałaś. Wpatrywanie się we własną fotografie, czy lustro ma spowodować, że nabierzesz pewności, przekonania co do swojej osoby. Utrwalenie swojego portretu pomaga w odnalezieniu mocy. Zamykasz oczy i widzisz siebie, zawsze z tym doświadczenie przychodzą myśli o sobie. Przemykają po cichu bezwiednie i koniecznie muszą być to myśli o Twojej sile, zwycięstwie, odwadze, mocy którą posiadasz. Wtedy w Twojej podświadomości buduje się obraz wielkiego człowieka który może wszystko. I dlatego musi być to twoja fotografia.
Nie słuchaj go bo ci nasi suflerzy to tacy mali egoiści którzy myślą tylko o sobie, a nie o nas czyli o naszym JA. Przestań go słuchać a zobaczysz że masz wielu przyjaciół. Powtarzam wielu! A do czasu kiedy Ci on podszeptuję nieprawdę i narazie go jeszcze słuchasz to lepszym rozwiązaniem jest np. wyobrazić sobie swoje dzieci. Jakieś wakacje z nimi albo jak pomagają ci w sprzątaniu, zakupach coś co robią dla ciebie tak bezinteresownie. Haanel w tym rozdziale chciał abyśmy sobie uświadomili, że nie jesteśmy sami, że są inni którzy nam pomogą w naszej drodze.
A jeśli chodzi o przyjaciół to nieprawda, że nie masz ich. Czym szybciej odrzucisz tą myśl tym lepiej dla Ciebie, to destrukcyjna myśl!!! Pierwszy mogę się ustawić w Twojej kolejce przyjaciół jeśli tylko pozwolisz. Zapewniam Cię, że masz ich wielu tylko twój umysł który jest takim podpowiadaczem, takim suflerem podpowiada że ich nie masz. Twój sufler cię okłamuje!!! Zresztą w wielu kwestiach nasi suflerzy nas okłamują wiem coś o tym.
I na koniec moje małe spostrzeżenie na temat Twojego domu. Pragnienie domu nie może stać się twoją obsesją bo nic z tego nie będzie. To musi być pragnienie a nie zadanie do wykonania. Wizualizacja domu ma zwiększyć pragnienie a nie przyspieszyć wykonanie zadania. Przecież nikt nie lubi zadań które mu się narzuca. Tak samo jest z Bogiem on chce znać Twoje pragnienie a nie zadanie które mu zlecasz. On już wie czego ty pragniesz a teraz tylko mu pokaż, że jest to wielkie twoje pragnienie, a nie wielkie zadanie do wykonania. Przyznam Ci się, że dużo czasu straciłem zanim doszedłem na czym polega różnica pomiędzy pragnieniem a zadaniem. Perfekcyjnie dochodziłem do obsesyjnych zadań (i rozwijałem je), a nie potrafiłem formułować pięknych pragnień. Ale myślę że mam to już za sobą!
Grzegorz
Przyjaciel w drodze!
Utknęłam…;-((( wpatruję się w zdjecie juz kolejny dzień, staram sie zapamietać wszystkie detale itd. Koncentruję się na nim i…nic.Zamykam oczy i pustka. To znaczy wiem jak wygladam
) niby widzę swoja twarz ale tak naprawdę to bardziej wiem niż widzę. Jest na to jakiś sposób? Jak ty sobie z tym poradziłeś?
Teraz widzisz jak długa droga przed nami aby osiągnąć cel. Ale ten wysiłek się opłaca, bo na końcu tej drogi jest wielka moc sprawcza. Przyczyną twoich problemów jest brak koncentracji. Teraz widzisz jak ważne jest odrabianie kolejnych lekcji.
Rozwiązanie na problem jest proste. Musisz zaczynać od zapamiętywania rysów twarzy, włosów, czyli tzw. ogólny plan a dopiero potem dodawać szczegóły. Jeśli zaczniesz najpierw zapamiętywać szczegóły to wszystko zaczyna się rozmywać. Bardzo pomocne są skojarzenia, czyli z każdą częścią twarzy powiązać jakieś zdarzenie które miało miejsce lub po prostu trzeba sobie coś wymyślić. Np. jeśli chcesz zapamiętać uczesanie włosów przypomnij sobie jak byłaś u fryzjera i właśnie tą fryzurę układała ci fryzjerka, usta i wyobraź sobie że bierzesz szminkę i właśnie je malujesz i tak dalej i tak dalej. Efekt przyjdzie bardzo szybko i zobaczysz wyraźną, ostrą i piękna twarz.
czytam ciąle o jakimś nowym kursie OSTANI ELEMENT SEKRETU Marcina Tereszkiewicza. Słyszałeś o czymś takim? Może wiesz jak go ściągnąć? Szukam w necie ale tam są tylko odnośniki do allegro
) może ktoś kto przerobił ten kurs zamieści go za darmo
ciekawa jestem jak wiele bedzie w nim informacji i ćwiczeń na bazie S U K
)
Wpadłem na ten trop trzy tygodnie temu i pozwoliłem sobie napisać do człowieka w celu zasięgnięcia szczegółowych informacji. Niestety nie otrzymałem do tej pory żadnych informacji. Więc wydaje mi się że to jakaś lipa.
Zauważ że portal allegro też mu zdjął tą aukcję z licytacji, czyli prawdopodobnie jakieś problemy z prawami autorskimi. A może się mylę i chodzi o coś innego. Zauważyłem, że wielu ludzi przerabia kurs Haanela i próbują zarabiać pieniądze na tej publikacji. Cóż ich decyzja. Ja trzymam się tego co mam, czyli kursu Haanela i mam zamiar dociągnąć go do końca.
ja też;-)) aczkolwiek utknęłam przy tym zdjeciu
i jak narazie nie idę dalej póki tego nie odrobie. Wkurzam się troszkę na tą moja podświadomość, wszędzie czytam-działaj! Działanie to podstawa itd i zaczynam już chyba wpadać w obsesję! Staram się rozmawiać z moja podświadomościa i nakazywać jej(według ćwiczeń z murphyego) aby ukazała mi plan działania….i nic ;-( Dalej pracuję tu gdzie pracowałam, chciałabym założyć własną firmę ale pomysłu zero i nad tym boleję. Staram się utrzymywać myśli pozytywne,że wszystko się ułoży doskonale w swoim czasie
ale to trudne bo mam wrażenie że czas przepływa mi przez palce…
Codziennie powtarzam ze ufam swojej podświadomości ze prowadzi mnie właściwą drogą tam gdzie tak bardzo chce być, tyle że troszkę się boje ze może robię cos nie tak skoro to tak długo trwa, albo jestem zbyt ślepa zeby zauważyć jakieś sznse lub pomysły które mi podsuwa?
Pozdrawiam
A.
Kropla drąży skałę! Jedyne czego w tej chwili potrzebujesz to – WIARA! Gdy przychodzi taki moment w którym obecnie jesteś to najważniejsze jest aby jak najszybciej odsunąć na bok wszelkie wątpliwości. A w tym pomocna jest tylko wiara. Drogę już wybrałaś i na pewno jest słuszna, poznajesz mechanizmy które pomagają przejść tą wędrówkę. Cel zawsze jest na końcu drogi nie szukaj skrótów, bo możesz tylko zabłądzić w jeszcze większych ciemnościach. Twoją drogę rozświetla WIARA, jak pochodnia niesiona przez wędrowca. Czym większa wiara tym jaśniejsza droga, tym czytelniejszy obraz na twej fotografii. Nigdy nie zobaczysz całej swojej drogi, ale jeśli wzmocnisz swoja wiarę to rozświetlisz tą drogę tak mocno, że już nigdy się nie potkniesz o przypadkową kłodę i droga będzie łatwiejsza. Uwierz w swoje pragnienie tak bez graniczenie i nie szukaj w swoich myślach powodów dla których to pragnienie miałoby się nie spełnić. Nie ma żadnego powodu aby Twoje pragnienie miało się nie ziścić, a są tylko tysiące dla których ono się ziści. Ja w to wierzę, że twoje pragnienie już się realizuje to dlaczego Ty w to powątpiewasz?
Ps.
Nie koncentruj się kiedy i jak, a tylko skup się na tym, że twoje pragnienie jest już realizowane, już do Ciebie zmierza dużymi krokami. Jeśli ja je widzę to i Ty musisz też je zobaczyć. Tylko uwierz!
Dzięki.Właśnie tego potrzebowałam. Naprawdę pomagasz
Witam!
Praca na budowie w Niemczech u Schmita w 40-to stopniowym upale – bez picia, i jedzenia, bez przerw, przez 16-cie godzin dziennie to “pikuś” w porównaniu z pracą z samym sobą; a konkretnie ze swoim umysłem. Oczywiście – wiem,wiem – nikt nie powiedział, że będzie łatwo; nikt też nie dawał i nie daje gwarancji, że po pobranych naukach wszystko będzie szło jak z płatka, i jak za dotknięciem czarodziejskiej różki wszystko będzie stawało przed naszym obliczem. Oczywiście jeśli pojmiemy, zrozumiemy i przyjmiemy za jedną jedyną prawdę ową tajemnicę; wówczas będziemy mogli korzystać z tych wszystkich dobrodziejstw do woli, którymi zostaliśmy obdarowani przez samego Stwórcę; a z których to, nie korzystaliśmy przez wieki. Mówiąc szczerze znajdujemy się w dobrym de facto czas okresie – mamy możność poznania największego sekretu; a tym samym uniezależnienia się od hierarchii; stanowimy bowiem wolne istoty, które bez obaw mogą szukać i poznawać prawdę.
Zatem musimy być silnie zdeterminowani, musimy uzbroić się w silną wolę, i ośli upór, wytrwałość i konsekwencję; wiedząc i zdając sobie sprawę z tego, że moc jest w nas, że wiara jest w nas !
Pozdrawiam.